Ostatnio dodane

Torba zmalowana przez Wilkonia

Poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Pora na ilustratora - cz. 8 - Zuzanna Młotek

Niedziela, 13 sierpnia 2017

Przyroda (nie) dla dzieci

Poniedziałek, 24 lipca 2017

Pora na ilustratora - cz. 7 - Adam Pękalski

Czwartek, 13 lipca 2017

Sabina, Pyzata i Pippi

Czwartek, 15 czerwca 2017

 

Ostatnio komentowane

Klasycy przedwojennej ilustracji

Wtorek, 21 lipca 2015

Gdzie szukać aplikacji dla dzieci?

Piątek, 9 października 2015

Najważniejsze nagrody w dziedzinie: książka dla dzieci i młodzieży

Wtorek, 5 kwietnia 2016

Nowe szaty Andersena

Środa, 1 kwietnia 2015

Komiksowa podróż Shauna Tana

Piątek, 9 stycznia 2015

Mały Teatr Ilustracji na warsztatach z uchodźcami

Środa, 7 czerwca 2017

 

 

 

Anna Gabriela Trzpil, Henryk Zagórski, Mały Teatr Ilustracji, [w:] "Ryms" nr 29, s. 6-7, wiosna 2017.

 

Mały Teatr Ilustracji powstał w maju 2016 roku, jednak już dużo wcześniej zaczęliśmy interesować się techniką kamishibai. Pierwsze spektakle zorganizowaliśmy w 2014 roku w Toruniu. Aktualnie działamy głównie na terenie Warszawy, odwiedzając szkoły, przedszkola, biblioteki, domy kultury i inne placówki.

Kamishibai (jap. 紙芝居; kami – papier, shibai – sztuka teatralna) to wywodząca się z Japonii technika teatralna. Jej historia sięga XII wieku, a pomysłodawcami snucia opowieści z wykorzystaniem ilustracji są buddyjscy mnisi. Teraz, gdy nowoczesne technologie nie robią już na nas wielkiego wrażenia, kamishibai przeżywa swoją drugą młodość, ciesząc się zainteresowaniem zarówno dzieci, jak i rodziców. Uważamy tę formę teatru ilustracji za niezwykle uroczą. Fascynujące jest to, jak papierowe karty ożywają podczas każdego spektaklu.

MTI to duet, który tworzy Henryk – artysta malarz i Ania – projektantka graficzna i ilustratorka. Z wykształcenia oboje jesteśmy więc artystami wizualnymi. Świetnie bawimy się, opracowując razem kolejne ilustracje poszerzające nasz repertuar. Zajęcia z dziećmi dają nam dużą dawkę pozytywnej energii niezbędną do dalszych działań. Wokół przedstawienia staramy się budować niezwykły, magiczny klimat. Oprócz rysunków na wielkoformatowych kartach (wymiary naszego kamishibai to 50x70 cm) wyjątkową atmosferę tworzy podkład muzyczny grany przez Henryka na nietypowym instrumencie, przypominającym balafon lub marimbę.

 

 

W listopadzie 2016 roku dzięki zbiórce na portalu crowdfundingowym wydaliśmy książkę w nietypowej formie, inspirowanej teatrem kamishibai. Informacja o akcji poszła w świat, a zbiórka przebiegła niezwykle pomyślnie. Dzięki wsparciu wielu osób "Mały Teatrzyk: Jaś i Małgosia" został wydany w nakładzie 1000 egzemplarzy. Jest to publikacja składająca się z zestawu ilustrowanych kart w formacie A5, zamkniętych w tekturowym pudełku. Luźne karty z obrazkami mają na odwrocie nadrukowany tekst opowieści, który należy czytać, wyjmując po kolei po jednym kartoniku. Więcej informacji o książce znaleźć można na naszej stronie – www.malyteatrilustracji.pl. Zapraszamy!

 

Przez ponad pół roku intensywnego działania warsztatowego mieliśmy okazję odwiedzić wiele różnych miejsc, z których wynieśliśmy mnóstwo rozmaitych doświadczeń.

Jedną z ciekawszych wizyt odbyliśmy stosunkowo niedawno, bo 5 lutego. Przybyliśmy do ośrodka dla cudzoziemców ubiegających się o nadanie statusu uchodźcy w Grupie koło Grudziądza. Mieszkają tam rodziny z Czeczenii, Rosji, Ukrainy i Gruzji. Ponad połowę mieszkańców ośrodka stanowią dzieci w różnym wieku; część z nich chodzi już do lokalnej szkoły podstawowej. Zostaliśmy zaproszeni do Grupy przez Fundację Emic, która od stycznia 2016 r. prowadzi w budynku świetlicę, organizując dzieciom czas po szkole. W ośrodku działa też biuro asystenta międzykulturowego, który pomaga rozwiązywać bieżące problemy całych rodzin.

Wcześniej nie mieliśmy okazji pracować z migrantami. Nie wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać, czy spektakle z narracją prowadzoną w języku polskim nie okażą się dla maluchów zbyt trudne, czy uda nam się zdobyć ich zaufanie i czy będą chciały z nami współpracować w trakcie zajęć. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że są to dzieci o innej mentalności, odmiennej religii, kulturze, często po ciężkich, traumatycznych wręcz przeżyciach… Ale wciąż są to dzieci, a dzieci przecież lubią bajki.

 

Ośrodek mieści się w bloku, na ogrodzonym terenie. Wbrew temu, że budynek sprawia smutne wrażenie, z bliska widać, iż tętni w nim życie. Ledwie przekroczyliśmy furtkę, niosąc nasze wcale nie lekkie tobołki, podbiegło do nas dwóch uśmiechniętych cudzoziemców. Zabrali od nas sprzęt i pomogli zanieść go do świetlicy. Rozłożyliśmy wszystko, czekając na przybycie pierwszej grupy widzów. Gdy pani Ewa wprowadziła do sali gromadkę ciemnowłosych brzdąców w wieku 3–5 lat, trochę się przestraszyliśmy, że są one zbyt małe, by wysłuchać historii i obejrzeć cały spektakl. Okazało się jednak, że nie było z tym problemu. Zagraliśmy "Jasia i Małgosię". Widownia była cicha i zasłuchana, aż ciężko było w to uwierzyć! Po przedstawieniu maluszki dostały zadanie plastyczne. Obakar, Farida, Ansar, Madina… – każda kartka została na początku pracy podpisana z pomocą pani Ewy. Dzieci miały stworzyć rysunkowy domek z ulubionych łakoci. Konfietki, szokolad, chałwa i inne słodkości zaczęły zapełniać kartki; maluchy podeszły do zadania z dużym zaangażowaniem. Na koniec zajęć kolejka do marimby, wspólne zdjęcie i koniec. Roześmiana gromadka opuściła świetlicę, a my spokojnie czekaliśmy na kolejną grupę.

 

 

W przerwie spokój został na chwilę zmącony – dowiedzieliśmy się, że jedna z rodzin zamieszkujących ośrodek została właśnie zatrzymana przez straż graniczną i czeka na rozprawę, która rozstrzygnie czy ludzie ci zostaną w Polsce, czy też czeka ich deportacja… Usłyszeliśmy, że sytuacje tego typu zdarzają się nawet kilka razy w miesiącu. Często dotyczą osób, które dobrze funkcjonują w społeczeństwie – dzieci chodzą do szkoły, rodzice pracują, a motywy zatrzymań są absurdalne…

W międzyczasie do świetlicy weszła kolejna grupa dzieci, uśmiechnęliśmy się więc, skupiając się z powrotem na uczestnikach warsztatów.

To były starsze dzieci, chodzące do klas 1–3. Nie mówiły po polsku płynnie, jednak na tyle dobrze, że się rozumieliśmy. Zauważyłam, że dwóch chłopców w trakcie spektaklu rozmawia ze sobą, jednak ich nie uciszałam, nie chcąc ich speszyć. Dowiedziałam się później od pani Ewy, że dobrze zrobiłam – „Oni tak sobie pomagają – wyjaśniła mi – ten, który lepiej rozumie język polski, tłumaczy innemu trudniejsze słowa”.

Trzecią grupę stanowiło sześciu chłopaków i trzy dziewczyny w wieku 12–13 lat. Na "Jasia i Małgosię" byli już za duzi, opowiedzieliśmy im więc baśń Gustawa Morcinka pt. "O tym, jak jeden utopiec chciał się ożenić". Po spektaklu warsztaty – rysowaliśmy idealną żonę dla utopca. Wszyscy się starali, chłopcy nie marudzili – jak to się nieraz zdarzało – że mają rysować „babę”. Na koniec każdy zagrał przez chwilę na marimbie, zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia – i już.

 

 

Podczas tych trzech godzin zbliżyliśmy się nieco do sytuacji dzieci zamieszkujących ośrodek. Zdumiewające jest to, że mimo niepewności i niestabilnej sytuacji nie były przestraszone ani smutne. Widzieliśmy spokój i ufność w ich oczach. Chętnie też angażowały się w warsztaty, z zaciekawieniem śledziły przebieg spektaklu, choć na pewno nie do końca wszystko rozumiały.

Myślałam w drodze powrotnej o tym, co czeka te dzieci w przyszłości. Czy poradzą sobie w szkole, czy spotkają na swojej drodze mądre i otwarte osoby, czy poczują się u nas „jak w domu”…

Wiem na pewno, że warto było do Grupy przyjechać, a metoda kamishibai sprawdziła się w tej sytuacji doskonale. Grupa to na naszej mapie jedno z miejsc, do których z chęcią w przyszłości wrócimy.

 

Anna Gabriela Trzpil, Henryk Zagórski

Fot. Magdalena Typiak

 

Przepraszamy Mały Teatr Ilustracji za błędne zamieszczenie zdjęć w 29. numerze kwartalnika "Ryms" i pomyłkę związaną z ich autorstwem. Zdjęcia w czasopiśmie zostały wykonane przez Karolinę Galery i Radosława Trzpila. Jeszcze raz przepraszamy autorów za nasz błąd.

W tekście opublikowanym na portalu zamieściliśmy właściwe fotografie, których autorką jest Magdalena Typiak. 

« wróć na stronę listy artykułów

Dodaj komentarz





Najnowszy numer


ZAMÓW NEWSLETTER


Reklama

  • zbuntowany elektron
  • trzy mam ksiazki
  • Przed twoimi urodzinami
  • zoo litery
  • Gwarancja kultury dla Marty Lipczyńskiej
  • OKO
  • ryms w empikach
  • Ryms na Facebook
  • znajdz nas
  • co sie dzieje
  • IBBY Ryms upowszechnianie czytelnictwa
  • z duchem do teatru
  • Kajtek
  • ksiazka za dyche